Betsson |projekty wentylacji |apteka internetowa
dobrze.wydarzeniadlawas.info

„De Launay przeczytał go raz, później odczytał go po raz drugi, odwrócił, aby zobaczyć, czy pomiędzy kartkami nie ma jakiegoś postscriptum — wreszcie przyjrzał mu się pod światło, by zobaczyć, czy nie ma czegoś dopisanego pomiędzy wierszami.
— Czy to jest wszystko, co miał mi do powiedzenia — zapytał.
— Wszystko.
— Jesteście tego pewni
— Całkowicie.
— A może przekazuje mi jakąś ustną wiadomość
— Żadnej.
— To dziwne — odpowiedział komendant twierdzy, spoglądając przez strzelnicę na plac Bastylii.
— A cóż miał więcej do powiedzenia — zapytał Billot. De Launay żachnął się.
— Nic. Więc powiedzcie wy, o co wam chodzi, tylko szybko, bo nie mam czasu.
— Mnie chodzi o to, żeby pan poddał Bastylię.
— Co takiego — zawołał komendant odwracając się raptownie, jak gdyby nie dosłyszał. — Co wy powiadacie
— Powiadam, że w imieniu ludu Paryża przychodzę wezwać pana do poddania Bastylii.
De Launay wzruszył ramionami.
— Cóż to za dziwny lud ci paryżanie.
— Dlaczego
— Co mu po Bastylii
— Chce ją zburzyć!
— A cóż mu, do licha, wadzi ta Bastylia Czy bodaj jeden człowiek z ludu został kiedy wsadzony do Bastylii Ależ lud powinien błogosławić ją i każdy jej kamień. Kogo wsadza się do Bastylii Filozofów, uczonych, arystokratów, ministrów, książąt, a więc wrogów ludu.“(12)


Kalendarze trójdzielne |haba |onet