„Na każdym kroku towarzyszyły Matejce w Gdańsku ży
czliwość i oddanie. A kiedy w sześć lat potem cały kraj obchodził jubileusz dwudziestopięciolecia pracy artysty, nie zabrakło w Krakowie i gdańskiej delegacji. Maksymilian Baranowski, Chwalisław Kopeć i Michał Nowacki przekazali jubilatowi malowane złotymi głoskami wyrazy czci i hołdu gdańszczan. I tą pamiątkę, zwaną adresem jubileuszowym, znajdziecie w jego muzealnym domu przy Floriańskiej.
Ja kocham Gdańsk — wyznawał Stanisław Przybyszewski w jednym z ostatnich, napisanych na krótko przed śmiercią, artykułów — iw moich wędrówkach po wszystkich ulicach Gdańska i jego zaułkach wyczytywałem bezustannie na licznych szyldach kupieckich i sklepiczarskich polskie nazwiska. Nieraz w potworny sposób zniekształcone i przekoślawione, ale tak na wskroś polskie, że obliczyłem ilość skradzionych nam i zgwałconych dusz polskich co najmniej na trzydzieści procent ogólnej ludności Gdańska. Stowarzyszenia polskich robotników w Gdańsku gnieździły się w biednych, ciasnych przytułkach, gdzieś w jakimś zaułku, lecz niezapomnianą będzie mi ta chwila, gdym do tej rzeszy polskich robotników przemawiał... w moim życiu nie miałem tak wdzięcznych słuchaczy.“(13)


wkłady kominkowe |Stres |żurawie samochodowe